Jak przygotować taras na jesień i zimę? Czyszczenie, impregnacja i zabezpieczenie mebli
Pod koniec lata taras często nadal wygląda całkiem dobrze. Kilka liści przy balustradzie, trochę kurzu, może plamy po donicach albo grillu – nic, co szczególnie rzucałoby się w oczy. Właśnie dlatego łatwo odłożyć większe porządki na później. Problem w tym, że jesienią warunki zmieniają się szybko. Pojawia się więcej wilgoci, liście zaczynają zalegać na nawierzchni, noce są chłodniejsze, a po kilku tygodniach dochodzą przymrozki.
Nie chodzi przy tym o to, żeby przed zimą przeprowadzać generalny remont tarasu. Zwykle wystarczy kilka dobrze zaplanowanych prac: dokładne czyszczenie, sprawdzenie stanu nawierzchni, ewentualna impregnacja oraz zabezpieczenie wyposażenia. Wiele zależy oczywiście od materiału, z którego wykonany jest taras. Inaczej traktuje się drewno, inaczej deski kompozytowe, a jeszcze inaczej płytki czy płyty betonowe.
Zacznij od porządnego sprzątania tarasu
Najlepiej nie czekać z tym do momentu, gdy taras będzie przykryty warstwą mokrych liści. Suchy, stosunkowo ciepły dzień na początku jesieni daje znacznie większy komfort pracy i pozwala później spokojnie ocenić, czy nawierzchnia wymaga dodatkowego zabezpieczenia.
Najpierw warto usunąć meble, donice, dekoracje i wszystko, co przez lato stało bezpośrednio na podłożu. W takich miejscach często zbiera się wilgoć i brud, których na co dzień nie widać. Pod dużą donicą może zostać ciemny ślad, między deskami zalega piasek, a przy ścianie lub balustradzie tworzy się warstwa drobnych liści i resztek roślin.
Samo zamiatanie jest dobrym początkiem, ale przed zimą warto pójść krok dalej. Nawierzchnię należy umyć, zwracając szczególną uwagę na szczeliny, narożniki i miejsca osłonięte przez meble. Nie zawsze potrzebna jest do tego myjka ciśnieniowa. Przy niektórych powierzchniach zbyt mocny strumień wody może wręcz przynieść więcej szkody niż pożytku, szczególnie jeśli zostanie skierowany z niewielkiej odległości na drewno, fugi albo osłabione fragmenty podłoża.
Znacznie ważniejsze od samej siły czyszczenia jest usunięcie organicznych zabrudzeń. Mokre liście, mech czy resztki ziemi zatrzymują wodę, a pozostawione na kilka zimowych miesięcy mogą powodować trwałe przebarwienia.
Drewniany taras przed zimą wymaga trochę więcej uwagi
Drewno zmienia się pod wpływem słońca, deszczu, temperatury i codziennego użytkowania. Nie oznacza to od razu, że każdej jesieni trzeba je szlifować i nakładać kilka nowych warstw preparatu ochronnego. Warto jednak obejrzeć deski po sezonie znacznie dokładniej niż podczas zwykłego sprzątania.
Jeśli powierzchnia jest matowa, drewno wyraźnie chłonie wodę albo widać miejsca, w których wcześniejsze zabezpieczenie się wytarło, impregnacja czy ponowne olejowanie mogą być dobrym pomysłem. Najpierw taras musi jednak zostać dokładnie oczyszczony i wyschnąć. Nakładanie środka ochronnego na wilgotne lub zabrudzone drewno zwykle nie daje dobrego efektu.
Przy okazji dobrze spojrzeć również na rzeczy mniej widoczne: poluzowane deski, wystające wkręty, niewielkie pęknięcia czy miejsca, w których woda utrzymuje się dłużej po deszczu. Drobny problem, który we wrześniu wymaga kilkunastu minut pracy, po kilku miesiącach działania wilgoci i mrozu może wyglądać już zupełnie inaczej.
Nie każda deska potrzebuje też dokładnie takiego samego preparatu. Znaczenie ma gatunek drewna, wcześniejsze zabezpieczenie oraz to, czy powierzchnia była olejowana, impregnowana albo pokrywana innym środkiem. Zamiast automatycznie kupować „impregnat do tarasu”, lepiej sprawdzić, co było stosowane wcześniej i czy nowy produkt może być nałożony na istniejącą warstwę.
A co z tarasem z desek kompozytowych?
Kompozyt jest pod tym względem mniej wymagający. Nie potrzebuje regularnego olejowania w taki sposób jak naturalne drewno, ale nie znaczy to, że można zostawić go jesienią bez czyszczenia.
Najwięcej problemów sprawiają zwykle zabrudzenia pozostawione na powierzchni przez dłuższy czas. Liście, ziemia wypłukiwana z donic, tłuste plamy po jedzeniu czy osad pojawiający się w zacienionych miejscach najlepiej usunąć przed zimą. Przy czyszczeniu warto trzymać się zaleceń producenta desek, ponieważ skład i struktura poszczególnych systemów kompozytowych mogą się różnić.
Dobrze jest też udrożnić szczeliny pomiędzy deskami. To drobiazg, o którym łatwo zapomnieć, a właśnie przez te przestrzenie powinna swobodnie odpływać woda.
Płytki i płyty również warto obejrzeć przed pierwszymi przymrozkami
Na tarasach wykończonych płytkami, gresem czy płytami betonowymi najważniejsza jest nie tylko sama powierzchnia. Sporo uwagi warto poświęcić fugom, krawędziom oraz miejscom, w których nawierzchnia łączy się ze ścianą budynku.
Niewielkie pęknięcie latem może nie powodować żadnych widocznych problemów. Jesienią dostaje się jednak do niego woda, a gdy temperatura spadnie poniżej zera, zamarza i zwiększa swoją objętość. Powtarzające się cykle zamarzania i odmarzania potrafią stopniowo powiększać istniejące uszkodzenia.
Dlatego przed zimą dobrze przyjrzeć się fugom, luźnym elementom i miejscom, w których stoi woda po deszczu. Jeśli taras ma odpływ lub odwodnienie, jesienne porządki powinny objąć również jego oczyszczenie. Liście potrafią bardzo skutecznie zatkać kratkę odpływową dokładnie wtedy, gdy zaczynają się intensywne jesienne opady.
Czy trzeba impregnować taras przed każdą zimą?
Nie. Impregnacja nie powinna być traktowana jako obowiązkowy rytuał wykonywany co roku niezależnie od stanu powierzchni.
Dużo zależy od materiału, ekspozycji tarasu na deszcz i słońce, intensywności użytkowania oraz tego, kiedy został zabezpieczony ostatnim razem. Taras znajdujący się pod zadaszeniem może starzeć się zupełnie inaczej niż identyczna nawierzchnia wystawiona przez cały rok na opady.
Najlepiej oceniać stan konkretnej powierzchni. Jeśli zabezpieczenie nadal dobrze spełnia swoją funkcję, nie ma potrzeby dokładać kolejnych warstw tylko dlatego, że zbliża się październik. Jeśli natomiast drewno jest wysuszone, szybko przyjmuje wodę albo widać znaczne różnice między częściej i rzadziej użytkowanymi fragmentami, odświeżenie warstwy ochronnej przed sezonem zimowym może mieć sens.
Ważna jest również pogoda. Preparaty impregnujące, oleje i inne środki ochronne wymagają odpowiedniej temperatury oraz czasu na wyschnięcie. Lepiej zrobić to wcześniej niż próbować kończyć pracę w zimny, wilgotny listopadowy weekend.
Meble ogrodowe: chować czy zostawić na tarasie?
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest przechowywanie mebli w suchym i osłoniętym miejscu, ale nie każdy ma garaż, dużą piwnicę czy domek ogrodowy. W praktyce część wyposażenia zostaje na zewnątrz przez całą zimę.
Dużo zależy od materiału. Plastikowe czy metalowe konstrukcje zwykle lepiej znoszą zimowanie na zewnątrz niż meble wykonane z mniej odpornych gatunków drewna, choć i tutaj wiele zależy od jakości wykonania. Niezależnie od rodzaju mebli przed schowaniem lub przykryciem powinny być czyste i suche.
Szczególnej uwagi wymagają poduszki, materace i tekstylia. Nawet jeśli producent opisuje je jako przeznaczone do użytku zewnętrznego, pozostawienie ich przez kilka miesięcy w wilgotnym środowisku nie jest najlepszym pomysłem. Lepiej wyprać lub oczyścić je zgodnie z zaleceniami producenta, dokładnie wysuszyć i schować w suchym miejscu.
Jeżeli meble zostają na tarasie, można użyć pokrowców. Nie powinno się jednak szczelnie owijać wilgotnych mebli folią. Brak przewiewu sprzyja utrzymywaniu się wilgoci, a efekt po zdjęciu zabezpieczenia wiosną może być daleki od oczekiwanego.
Donice też potrzebują jesiennego przeglądu
Ciężkie donice często stoją na tarasie przez cały rok, więc podczas jesiennych porządków łatwo je ominąć. Warto jednak sprawdzić, z czego są wykonane i czy dany materiał dobrze znosi mróz.
Największym problemem jest woda. Jeśli przedostanie się do porowatego materiału lub pozostanie w pojemniku, a później zamarznie, może prowadzić do pęknięć. Dotyczy to zwłaszcza donic, które nie są przeznaczone do całorocznego użytkowania na zewnątrz.
Przy okazji warto też sprawdzić drożność otworów odpływowych. Jesienią, kiedy deszczu jest więcej, woda powinna swobodnie opuszczać pojemnik. Ciągle mokre podłoże nie służy wielu roślinom, a zastój wody może być problemem również dla samej donicy.
Jeżeli roślina zostaje na tarasie zimą, trzeba oczywiście uwzględnić jej odporność na mróz. Korzenie znajdujące się w donicy są bardziej narażone na niskie temperatury niż te rosnące bezpośrednio w gruncie, dlatego niektóre pojemniki warto dodatkowo osłonić.
Nie sprzątaj tarasu aż do „sterylnie czystego” – ważniejsza jest regularność
Jesienne przygotowanie tarasu nie kończy się po jednym wrześniowym weekendzie. Nawet świetnie wysprzątana powierzchnia po kilku tygodniach może znów zostać zasypana liśćmi.
Właśnie dlatego bardziej opłaca się poświęcić kilka minut raz na jakiś czas niż wykonać jedno wielkie sprzątanie i zapomnieć o tarasie do marca. Liście najlepiej usuwać zanim utworzą mokrą, przyklejoną do podłoża warstwę. Podobnie wygląda sytuacja ze śniegiem. Nie każdą niewielką warstwę trzeba natychmiast zmiatać, ale warto pilnować, by taras nie pozostawał przez długi czas pod ciężkim, mokrym śniegiem, zwłaszcza jeśli konstrukcja lub nawierzchnia ma już swoje lata.
Przy odśnieżaniu lepiej też zachować ostrożność z metalowymi narzędziami. Ostra krawędź łopaty potrafi pozostawić na deskach czy innych powierzchniach ślady, które wiosną będą znacznie bardziej irytujące niż sam śnieg.
Kilka godzin jesienią może oszczędzić sporo pracy na wiosnę
Dobrze przygotowany taras nie musi wyglądać przez zimę jak świeżo po remoncie. Najważniejsze, żeby w sezon chłodny wszedł czysty, bez zalegającej wilgoci i z zabezpieczonymi elementami, które rzeczywiście tego potrzebują.
To również dobry moment, żeby zobaczyć taras trochę inaczej niż latem, kiedy najczęściej po prostu z niego korzystamy. Po odsunięciu stołu, donic i foteli łatwiej zauważyć luźną deskę, uszkodzoną fugę czy miejsce, w którym po deszczu pozostaje kałuża. Takie drobne rzeczy warto poprawić przed zimą, zamiast liczyć, że przez kilka kolejnych miesięcy nic się z nimi nie wydarzy.
A później można już spokojnie schować poduszki, przykryć meble, odstawić narzędzia i zostawić taras do pierwszych cieplejszych dni. Wiosenne przygotowania będą wtedy znacznie prostsze — zamiast zaczynać od usuwania skutków zimy, wystarczy zwykle dobre sprzątanie i ponowne ustawienie wyposażenia.





